fbpx

Cześć ! Jestem Ewelina …

Taka zwykła – ja …


Tak to ja …

Na ogół uśmiechnięta i pozytywna dziewczyna – przynajmniej takie słuchy chodzą w otoczeniu.

Na ogół jestem ciekawa życia – świata i ludzi mam taki przywilej, że mogę to robić.
Cieszę się i korzystam z tego na maxa.

” Fotografia to sztuka dostrzegania relacji, powiązań i wątków ” natrafiłam na to sformułowanie jakiś czas temu i muszę powiedzieć, że jest w 100 % prawdziwe. Bycie fotografem i patrzenie ciągle przez obiektyw uczy systematyczności pokory i cierpliwości. Gdy odkładam moje narzędzie pracy te cechy zostają ze mną na co dzień.

W życiu najważniejsze są dla mnie emocje, kontakt z ludźmi, nowe wyzwania. Zamieniłam moją pasję w sposób na życie, co daje mi dużo pewności siebie i szczęścia na co dzień.

Uwielbiam obserwować oraz utrwalać to co najważniejsze. Praca z ludźmi jest dla mnie czymś niesamowitym, ponieważ każda sesja jest niepowtarzalna. W każdej sesji szukam wyjątkowych historii i naturalnych momentów.Pamiętam jak mój pierwszy aparat kupiłam dobrych kilka lat temu za własne pieniądze gdy po raz któryś usłyszałam, że moje zdjęcia mają w sobie to ,,coś”, a jakiś znajomy powtórzył, że przydało by mi się coś bardziej profesjonalnego.

Był to aparat cyfrowy marki Nikon (coolpix), którego jakość zdjęć pozostawiała wiele do życzenia, a ostrość łapał godzinami. Wiadomo, że nie był to sprzęt najwyższej jakości (nawet te kilka lat temu), ale robienie zdjęć z wakacji, rodzinie czy znajomych sprawiało mi przyjemność i satysfakcję.

Do dziś pamiętam ten dźwięk wysuwania się obiektywu i to, że bardzo szybko większa część jego srebrnej powłoki pokryła się zadarciami. Również jego opcje były ubogie, a karta pamięci miała magiczne 500 MB (szaleństwo).

Aparat jest dla mnie narzędziem dzięki któremu utrwalam emocje, piękno i osobowość drugiego człowieka.


Fotografia nie jest związana z patrzeniem, lecz z czuciem. Jeśli nie czujesz nic w tym, na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali.”

Don McCullin.

********


Na ten cytat natrafiałam przez przypadek, podczas lektury jednego z poradników i od razu coś mnie w nim urzekło

Do dziś uważam, że są to jedne z lepszych słów opisujących pracę fotografa, bo jak inaczej ją opisać, jak nie właśnie sprawianiem by my sami i inni patrząc na fotografie odczuwali różnorakie emocje?

Jako fotograf dążę do tego by na moich zdjęciach uchwycić to co dla innych jest niezauważalne na pierwszy rzut oka oraz eksponuje to, obok czego inni przeszliby bez emocji, dzięki czemu końcowy efekt wzrusza.

Jeżeli choć trochę popłynęła od Ciebie w moją stronę nić sympatii to bardzo się cieszę – oznacza to, że wykonaliśmy krok do tego by bliżej się poznać.

Podczas pracy staram się być wyczulona nie tylko na emocje ludzi, z którymi pracuję ale także kieruję się tym co sama czuję.

Dążę do tego by moje zdjęcia przywoływały dobre wspomnienia (np. weselne) lub dodawały moim modelom pewności siebie oraz odwagi (np. podczas sesji biznesowej).

Wykonywanie zlecenia jest dla mnie za każdym razem nową przygodą i przeżyciem, nigdy nie jest to mechaniczne, bo gdyby tak było na pewno odbiłoby się to negatywnie na końcowym efekcie mojej pracy.